Przyleciała kometa

Nie co dzień zjawia się na niebie taki gość. Kometa PANSTARRS po przebyciu setek miliardów kilometrów, dotarła w pobliże Ziemi. Od poniedziałku będzie można ją oglądać po zachodzie Słońca. Powróci za 110 000 lat.

Komety to niewielkie ciała Układu Słonecznego zbudowane głównie z lodu. Przybywają do nas z jego peryferii, obszaru nazywanego Obłokiem Oorta. Zbliżając się do Słońca, na skutek zwiększającej się temperatury i wiatru słonecznego, rozwijają piękne warkocze gazowo-pyłowe. Tyle teorii.

W praktyce obiekty te obserwowane są na niebie od tysiącleci. Pojawienie się "gwiazdy z ogonem" nie zawsze było wyczekiwane tak jak dziś. Komety miały zwiastować wszelakie nieszczęścia, klęski żywiołowe, wojny i wszystko co najgorsze. Nie było lekko.
Dziś zobaczyć kometę, to nie lada gratka. W dobie wszędobylskich świateł miejskich sporo komet niknie nam w łunie miast i mieszkańcy metropolii muszą czekać na te wyjątkowo jasne. Tak będzie tym razem.


Kometa odkryta została w czerwcu 2011 przez automatyczny przegląd nieba PANSTARRS (Panoramic Survey Telescope And Rapid Response System). Od tego czasu cały czas zbliżała się do Ziemi, zwiększając swoją jasność.
7 lutego 2013 kometa osiągnęła jasność umożliwiającą mieszkańcom południowej półkuli wypatrzenie jej gołym okiem jak ledwo zauważalną plamkę. Tydzień temu kometa była już jednak wyraźnie widoczna jako dosyć jasny obiekt widoczny na niebie po zachodzie Słońca.

Jedak na południowym niebie widać teraz aż dwie komety - PANSTARRS i LEMMON. Sprawiedliwe jest więc, że PANSTARRS w niedzielę po przejściu obok Słońca, zacznie być widoczna z półkuli północnej - Europy, Azji i Ameryki płn.

Nie sposób obiecać, że kometa będzie dobrze widoczna. Jak mawiają astronomowie "Komety są jak koty - mają długie ogony i robią to, na co mają ochotę". Wierząc jednak efemerydom (to takie astronomiczne prognozy) i licząc na dobrą wolę "włochatej gwiazdy" możemy spodziewać się, że PANSTARRS będzie widoczna nawet gołym okiem tuż po zachodzie Słońca. Wypatrywać jej należy nisko nad zachodnim horyzontem. W poszukiwaniach może przydać się lornetka.

Warto też wspomnieć, że PANSTARRS to tylko niewinny wstęp do spektakularnej komety którą zobaczymy na naszym niebie na przełomie listopada i grudnia :)

Powodzenia!
Trwa ładowanie komentarzy...